Indeks odchudzicsiekazanie na zakończenie roku przez klasę VIKazanie na 10 Niedzielę rok CKAZANIA SEJMOWE Piotr Skargakazanie na temt palenia papierosówKazanie Skargi opis obrazuKazania radiowe x.piotr PawlukiewiczKazania sejmowe Piotra Skargikazanie na swietego pawlla i piotraKazania świętokrzyskie budowąKazania niedzielne rok A
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • prof.opx.pl
  •  

    odchudzicsie

    Jutro Mieczysław T. stanie przed Radą Kościoła ,również przed BW. Czy Przewodniczący Wydziału Transeuropejskiego i jego podwładni z Pawłem L. na czele zastosują się do słów z kazania BW ? Przecież Bertil W. modlił się dziś na zakończenie nabożeństwa, by Pan Bóg sprawił, byśmy okazywali miłość wobec ludzi i żebyśmy służyli ludziom bez dopominania się o własne prawa.
    A prawa władz [usunięte na podstawie regulaminu] są olbrzymie, prawa człowieka , który jutro przed nimi stanie - praktycznie żadne.
    Najczęściej wyrok wydany przez władze kościoła w tzw. I instancji jest podtrzymany przez Radę Kościoła, bo jak można było się pomylić, skoro prosiło się Ducha Świętego o prowadzenie, a Duch jest nieomylny.
    Mieczysław T. został pozbawiony praw. W jednym dniu odwołano go z funkcji prorektora WST-H , profesora uczelni, wypowiedziano umowę służby. Wypowiedziano też umowę o pracę jego żonie. Do 31.12.2009 musiał opuścić biuro , do 31.03.2010 ma nakaz opuszczenia mieszkania. Nie ma pracy, kończą się jego środki pieniężne. Stracił dobre imię, na podstawie anonimu i " opinii " niekompetentnych osób uczyniono go przestępcą, który popełnił przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności i tak napisano w uchwałach Rady Szkoły. Jego autoplagiat ( w który niestety został "wrobiony " ) nie jest ani przestępstwem z kodeksu karnego ani nawet nie jest naruszeniem prawa autorskiego , bowiem autor nikomu nic nie kradnie, a korzysta ze swojego poprzedniego dorobku naukowego.
    MT miał również nienaganną opinię jako pastor, wykładowca, wychowawca młodzieży, rzetelnie wykonywał swoje obowiązki, był szanowany oraz miał zapał do pracy naukowej. cd nastąpi



    źródło: Gazeta Wyborcza

    Biskup gliwicki upomniał niepokornego księdza

    Ksiądz Krzysztof Rusin, wikary parafii Wniebowzięcia NMP w Zabrzu, został we wtorek urlopowany przez biskupa gliwickiego Jana Wieczorka. Kilka dni temu wikary publicznie zapytał biskupa, dlaczego podczas rejonowej konferencji księży doszło do agitacji na rzecz jednego z kandydatów do Senatu.
    Kilka dni temu ksiądz Rusin brał udział w konferencji rejonowej księży w Tarnowskich Górach. Podczas spotkania przemawiał prezydent Zabrza Roman Urbańczyk związany ze Stowarzyszeniem Rodzin Katolickich. Zachęcał księży do popierania kandydata Bloku Senat 2001 Bolesława Pochopienia i przywiózł ze sobą jego ulotki wyborcze. Każda paczka ulotek zaadresowana była do konkretnej parafii.

    Po zakończeniu spotkania księża brali paczki. Wystąpienia prezydenta Urbańczyka słuchał biskup gliwicki Jan Wieczorek.

    Zdaniem księdza Rusina biskup nie zareagował, a nawet udzielił Urbańczykowi poparcia. Ksiądz Rusin uważa, że w ten sposób biskup sprzeniewierzył się deklaracji Episkopatu o nieangażowaniu się w kampanię wyborczą. Napisał do kurii list protestacyjny w tej sprawie.

    Zdaniem księdza Bernarda Koja, kanclerza kurii diecezjalnej w Gliwicach, zasada nieangażowania się Kościoła w wybory nie została na konferencji naruszona, biskup zaś o kandydaturze Pochopienia wypowiadał się przychylnie tylko z wrodzonej delikatności.

    We wtorek rano ksiądz Rusin został wezwany do kurii w Gliwicach. Biskup Wieczorek wręczył mu dwa dekrety. Na podstawie pierwszego ksiądz Rusin został zwolniony z obowiązków wikarego w parafii w Biskupicach i z obowiązków katechety w szkole. Biskup kazał mu wziąć urlop, podczas którego wikary musi mieszkać w innej parafii.

    Zgodnie z drugim dekretem biskup udzielił księdzu Rusinowi kanonicznego upomnienia, zakazał mu sprawowania Eucharystii oraz spowiadania wiernych. - Informuję również, że w przypadku dalszego postępowania niezgodnego z przepisami kodeksu prawa kanonicznego zostaną zastosowane inne środki karne przewidziane prawem kościelnym - napisał biskup.

    - Z pokorą zastosuję się do nałożonych na mnie sankcji, ale uważam je za niesprawiedliwe. Wydaje mi się dziwne, że zamiast odpowiedzieć na moje pytanie, biskup wolał mnie ukarać. Pozbawił mnie środków do życia - skomentował obydwa dekrety ksiądz Rusin.

    Ksiądz Bernard Koj, kanclerz kurii diecezjalnej, wyjaśnia, że decyzja biskupa to reakcja na zachowanie księdza Rusina w ostatnim czasie. Chodzi m.in. o niepochlebne komentarze wikarego podczas kazania w swojej parafii do listu biskupów w sprawie wyborów. Episkopat zachęcał wiernych do udziału w wyborach i przestrzegał przed głosowaniem na ugrupowanie, które dopuszcza stosowanie aborcji.

    - W świetle tego, co zaszło, zastosowaliśmy najniższy z możliwych środek dyscyplinujący, jakim jest upomnienie, daliśmy księdzu Rusinowi czas na refleksję - powiedział nam ksiądz Koj.

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • frania1320.xlx.pl
  •